Mieszkańcy bloków komunalnych w Karlinie alarmują, że budynek oddany do użytku niespełna trzy lata temu jest w opłakanym stanie. Chodzi o obiekt przy Biedronce, m.in. o budynek oznaczony jako 85K. Jak relacjonują lokatorzy, na klatkach schodowych panuje bałagan, ściany są brudne i porysowane, a w drzwiach brakuje klamek.
Klatka schodowa to nie składzik
Według mieszkańców rowery, hulajnogi i wózki są pozostawiane na środku klatek, a nawet bezpośrednio na schodach. To nie tylko kwestia estetyki – klatka schodowa jest drogą ewakuacyjną. W razie pożaru, zadymienia czy nagłego zasłabnięcia porzucone przedmioty mogą utrudnić ucieczkę i dotarcie służbom ratunkowym.
Mieszkańcy zwracają też uwagę na suszenie prania na klatce oraz wkładanie kamieni między drzwi wejściowe. Ich zdaniem część lokatorów i ich dzieci nie szanuje wspólnej przestrzeni.
Zarządca odpowiada kartkami
Krytyka dotyczy również zarządcy – ZGK/KTBS. Mieszkańcy twierdzą, że zamiast realnych działań administrator ogranicza się do wywieszania kolejnych kartek z zakazami, które nie przynoszą efektu. Wokół wind i w progach ma zalegać wielomiesięczny brud, którego ekipy sprzątające nie widziały od dawna.
Apel do władz miasta
Autorzy sygnału apelują do rodziców o reagowanie na zachowanie dzieci oraz do burmistrza Karlina Piotra Wosia, który nadzoruje miejskie spółki. Pytają, kiedy doczekają się konkretnych rozwiązań: montażu monitoringu, skutecznego sprzątania i pociągnięcia do odpowiedzialności osób niszczących wspólne mienie, za które uczciwi lokatorzy płacą w czynszach.
Przypominają, że budynek oddano do zamieszkania niecałe trzy lata temu, i zastanawiają się, jak będzie wyglądał za kolejne trzy lata.
Źródło: Jawne Karlino – wydatki (Karlino)
Fot. facebook.com

